| LIW
|
||
|
Przedstawię ciekawą historię, jakich mało miało miejsce w czasie drugiej wojny światowej chociaż u nas na Podlasiu kilka ich było. Nie padł ani jeden wystrzał a zakpiono do bólu z Niemców. Jest rok 1942, kolejny rok okupacji, Niemcy na potrzeby budowy Obozu Zagłady w Treblince potrzebują coraz więcej materiałów budowlanych w szczególności cegieł. W okolicy prawie wszystko, co dało się rozebrać już rozebrali. Ich kolejny wybór padł na ruiny zamku w Liwie , było tam dość dużo materiału budowlanego a i odległość od Treblinki była dość mała. Już zaczęto powoli rozbierać ruiny, Polak mieszkaniec Brzozowa koło Sokołowa Podlaskiego Otto Warpechowski pojawia się w budynku administracji okupanta i w rozmowie osobistej z najważniejszym Niemcem w powiecie Sokołowsko-Węgrowskim, powołując się nawoje rzekomo niemieckie pochodzenie, wmawia mu, iż zamek w Liwie jest najbardziej na południe wysuniętym zamkiem krzyżackim z okresu średniowiecza, i jako taki nie powinien być rozbierany. A szef władz okupacyjnych nazwiskiem Ernst Gramss "kupił" tą historię i zakazał rozbiórki zamku i a nawet nakazał odbudowę ruin. Odbudową osobiście kierował Warpechowski , przez dwa lata odbudowano sporo zachowując w dalszym ciągu Piastowski charakter zamku. Do końca okupacji Niemcy nie zorientowali się z kpiny wyrządzonej im przez Otto Werpechowskiego. Po wkroczeniu sowietów do Polski Otto Warpechowski zginął w niewyjaśnionych okolicznościach zastrzelony przez sowieckiego oficera. Na cmentarzu w Czerwonce gdzie został pochowany, do dzisiaj stoi jego pomnik. Obecnie w ruinach zamku znajduję się Muzeum Zbrojownia, i znowu potrzebuje remontu , może znowu jakiś miejscowy wmówi komuś ważnemu w okolicy aby znaleźć pieniądze na remont. Co roku na początku sierpnia na zamku w Liwie odbywają się turnieje rycerskie jest na co popatrzeć, sam często tam bywam, zapraszam. Dodano 03 02 2008 r Pogoda była super wybrałem się na dłuższą wycieczkę śladami Warpechowskiego na cmentarzu w Czerwonce w miejscu gdzie gdzie według moich rozmówców miała być mogiła nic niestety nie znalazłem, Stoi tam inny pomnik z okresu II wojny. Dodano 05 11 2008r. w tak zwanym międzyczasie od jednego z internautów dostałem informacje że pomnik Otto Warpechowskiego jest jednak na cmentarzu w Czerwonce tylko w innej jego części . Dodano w 2010 Odnalazłem wreszcie po kilku latach pomnik na cmentarzu w Czerwonce, był on zupełni w innym miejscu niż go poszukiwałem, jest to przedostatnia alejka od północnej strony cmentarzu. Cieszy fakt iż nie tylko ja o nim pamiętam, na pomniku znajdował się wieniec od Muzeum Zbrojowni w Liwie oraz świeże kwiaty i znicze.
|
![]()
|