SIEDLCE  JANÓW PODLASKI 

 

 
   

 

 

Jest 17 06 2007 , po kilkudniowym odpoczynku po ostatnim wyjeździe do Puszczy Białowieskiej i przygodach z powrotem do Siedlec , doszedłem jako tako do siebie i postanowiłem zobaczyć co słychać nad Bugiem . Wyjechałem  z domu ok. 8.00 rano , sam jak zwykle  / jak tylko znajomym powiedziałem dokąd jadę , to okazało się że każde coś tam kombinuje w domu / w drodze do Korczewa podłączyłem się do dwu bikierów na szosówkach , to sobie podciągnołem  średnią do 35 km , bardzo nie mogliśmy pogadać bo miałem co robić na swoim specu aby z nimi utrzymać się w grupie .

Oni zawrócili , ja pojechałem dalej w kierunku na północ , w lesie za mostem na Tocznej złapałem dziurę w oponie i dętce zakleiłem ją  i dalej przeleciałem nad Bugiem do Kózek , potem Fronołów , Mierzwice , gdzie skręciłem na wysokości ostatnich ośrodków wypoczynkowych do lasu w prawą stronę pod górkę , potaczać się po lesie, są tam fantastyczny jary, wąwozy i dość  wysokie pagóry, równolegle do szosy przejechałem około 4 km i wróciłem do drogi na wschód .

W Serpelicach trochę zjechałem nad samą wodę , poszukać jakichś znajomych , trudno nie było nikogo . Jadę dalej Nadbużanką , Borsuki , Gnojono i tak prosto do samego Janowa Podlaskiego .

W Janowie obowiązkowo trzeba zobaczyć rynek i starą stację benzynową .  Jest to prawdopodobnie najstarsza stacja w kraju , jak legenda głosi to sam Car Mikołaj się tutaj tankował  jeszcze w XIX wieku . Stacja stała jak zawsze , nic się nie zmieniło . I jeszcze choć na chwilę do kościoła kiedyś katedry. 

Dalej to już Stadnina , łącznie około godziny z posiłkiem spędziłem na terenie samej stadniny trochę popatrzyłem na konie i z powrotem do domu .Na terenie Stadniny znajduje się też Dyrekcja Parku Krajobrazowego PODLASKI PRZEŁOM BUGU . W drodze powrotnej zjechałem z asfaltu na skarpę koło Gnojna , są stąd niezapomniane widoki , chyba najładniejsze na Podlasiu , na może jeszcze Szwajcaria Podlaska , ale to też nad Bugiem tylko trochę dalej .

Następnie do szosy i tak szosą do Zabuża gdzie skręciłem nad wodę , jadąc wzdłuż Bugu mijam pałac nad samą wodą , przelatuje nie oglądając się bo podobno nie można , dalej widać ślady dobrze wzmocnionych nasypów po obu  brzegach rzeki , tu jeszcze na początku  1 wojny światowej był most do Mielnika , ale go Niemcy spalili , a szkoda bo teraz nie ma jak przeskoczyć na drugą stronę , a jest tam co obejrzeć , to w końcu osada górnicza.

 Po przejechaniu łąkami do Mierzwic , tylko skok na dawną plażę , tu znowu nikogo ze znajomych nie spotkałem , no to jadę dalej wzdłuż Bugu z jego nurtem aż do mostu we Fronołowie i dalej już szosą do Siedlec . Zdążyłem jeszcze przed zmierzchem podjechać pod krzyż na błoniach papieskich i podziękować , na liczniku stuknęło 207 km .

 

Trasę tą można zmodyfikować na kilka sposobów , do Fronołowa można dojechać pociągiem , i wrócić też , do Janowa Podl . jeżdżą autobusy PKS z Siedlec i jak rozmawiałem z kierowcą to w ostateczności może zabrać do autobusu nawet ze cztery rowery , opłata jak za duży bagaż .

 

Poniżej zamieszczam najważniejsze linki do stron  które warto odwiedzić przed ewentualną wycieczką .  Trasę tą pokonuję sam albo z kolegami kilkukrotnie w roku , jest to tak zwany nasz kanon , polecam bo naprawdę warto .   

 

oficjalna strona Stadniny Koni w Janowie Podlaskim

 

 chyba najlepsza strona opisująca tą część Podlasia

 

oficjalna strona Janowa Podlaskiego