Puszcza Kampinoska

 

 
   
.

 

 

Nad wyjazdem do Puszczy Kampinoskiej myśleliśmy kilka lat , teoretycznie nie jest to daleko od Siedlec , tylko trochę kiepski dojazd z przesiadką w Warszawie , a po zatem jest to taka sama odległość jak do naszej ukochanej Puszczy Białowieskiej . 

Wyjechaliśmy z Siedlec około 6 00 rano 02 07 2007 . Trasę tym razem przygotowała nasza kierowniczka Iwonka  , dużą pomocą w przygotowaniu wyjazdu były kilkakrotnie dodawane dodatki rowerowe do Gazety Wyborczej .

Z  kolejarzami dojechaliśmy do Niepokolanowa , na samym początku kościół i krótka modlitwa o pomyślność i dalej w drogę do Kampinosu i dalej do miejscowości Granicy gdzie jest dyrekcja Kampinoskiego Parku Narodowego i są plansze poglądowe , chwilą potem już na szlaku .

Jest OK. leśne drogi i ścieżki są doskonałe do jazdy na rowerach , sporo jest wzniesień i pagórków , są też bagienka , jednym słowem ciekawie . Szlaki są dość wyraźnie oznakowane , dlatego nie mieliśmy większych problemów z odnajdywaniem drogi . Kilka odpoczynków , posiłków i jakoś bez żadnego zmęczenia zrobiliśmy półmetek .

Potem jeszcze grodzisko wczesnośredniowieczne  , kilka kilometrów po lasach polach i łąkach , były też asfalty ale nie dużo  i do domu . Trasa liczyła ok. 60km. , tak że sobie tym razem ni pojeździłem , tyle tylko że trwało to dość długo bo koledzy Marek i Emilek oraz nasza kierowniczka to se tak lubią od czasu do czasu zatrzymać i popatrzeć na coś , aby popatrzeć no to i ja przystawałem , robiąc trochę zdjęć .

 

 

                                                   

  .