Siedlce Rozbity Kamień Siedlce

Ciekawa trasa rowerowa prowadząca przez najwyższe wzniesienie na Wysoczyźnie Siedleckiej .

 

Z Siedlce jedziemy w kierunku Sokołowa Podlaskiego . W Strzale na samym początku wioski kierujemy się w prawo na Przygody. Jedziemy kilka kilometrów mijając bokiem wieś Purzec. Jedziemy równolegle do szosy Siedlce Sokołów na tej trasie ruch samochodów jest jednak wielokrotnie mniejszy . Dojeżdżamy do mostu na rzece Liwiec , rzeka w tej części jest nieuregulowana warto więc zjechać kilkadziesiąt metrów  na lewą lub prawą stronę  mostu aby z bliska popatrzeć jak rzeka wije się i zakręca . Obok po prawej stronie widoczny jest most kolejowy , ciekawa stalowa konstrukcja kratownicowa .

 Jadąc dalej prosto dojeżdżamy do skrzyżowania dróg . W prawo Borki Siedlecki , to tu  ma swoją działkę słynny działacz PTTK-owski Emilek , nasz kolega , często przemierza tą część trasy , robi też wspaniałe imprezy konsolidacyjne dla kolegów . W lewo droga na Kopcie i wysypisko śmieci w Woli Suchożebskiej . My jedziemy prosto , po prawej stronie widoczny jest nasyp kolejowy z torami w kierunku Sokołowa Podlaskiego i dalej Małkini . Dojeżdżamy do Przygód ,

 na tym skrzyżowaniu jedziemy prosto , najpierw polną drogą potem łąką na tak zwanym „przytorzu” . Kiedyś była tu droga , teraz jak widać zarosła trawą . Dojeżdżamy do poprzecznej wąskiej szosy , to droga na Brzozów , tutaj przejeżdżamy na drugą stronę torów . I już prawą stroną torów jedziemy dalej , ładna polna droga

 i dojeżdżamy do następnej szosy ta prowadzi do Krynicy , my jedziemy prosto . Teraz już żużlówką  . Po lewej stronie widać w pełni zurbanizowaną okolicę , wysoki maszt , mieszalnia pasz , w oddali fabryka suporeksu SOLBET .

 Dojeżdżamy do stacji kolejowej Podnieśno . Zniszczony już budynek stacji ,

 infrastruktura kolejowa podniszczona ale widoczna . Jadąc dalej docieramy do skrzyżowania dróg . .

 

 W prawo leśna droga prowadzi na cmentarz sowiecki , prosto z lekkim odchyleniem w  prawo droga do wsi Stany Duże my skręcamy w lewo , przejeżdżamy tory i skręcamy zaraz za torami w prawo w ledwo widoczną drogę .

 Tą drogą jedziemy około kilometra . Widać skrzyżowanie , w lewo Podnieśno , w prawo Stany Duże my skręcamy w prawo .

 Jedziemy w kierunku Stanów Dużych , tutaj  już na asfalcie skręcamy w lewo w kierunku takiej śmiesznej wioski Sosna Kicki.

Tu zaraz za wsią jadąc już betonówką po kilkudziesięciu metrach skręcamy w lewo w polną drogę . Po prawej stronie mijamy stary przydrożny krzyż

to oznacza że jesteśmy na dobrej drodze i wybraliśmy właściwy kierunek . Jadąc polami , potem skrajem  lasu dojeżdżamy do tych samych torów i je przejeżdżamy . Już z torami widać jakąś wioskę to Kowiesy , pokonujemy poważną przeszkodę jaką jest ruchliwa droga  w kierunku na Sokołów Podlaski . W Kowiesach najpierw w prawo , potem przy dużym stawie w lewo . Teraz już asfaltem , cały czas pod górę , jedziemy prosto do Rozbitego Kamienia . Przy ładnej pogodzie z tej drogi widać daleko , najlepiej ocenić to osobiście , wieczorami widać nawet łunę z Siedlec . Jesteśmy na  najwyższym wzniesieniu na Podlasiu ok. 215 m.n.p.m . Chwilę zatrzymujemy się w samym Rozbitym Kamieniu. W samym środku wioski stoją dwa kościoły, bardzo stary drewniany

 i obok współczesny murowany. Jest taka legenda mówiąca skąd wzięła się nazwa Rozbity Kamień . Kiedyś miejscowość nazywała się Rozbicie , ale jak pobudowano szkołę i dzieci zaczęły bawić się po lekcjach w okolicy szkoły , rozbiły wielki kamień i tak zostało do dziś .Inna legenda mówi iż to piorun uderzył w ten kamień i rozłupał go na dwie części . 

 Przed szkołą stoi ten wielki rozbity kamień , można go tam zobaczyć . Coś w tym musi być , bo w sąsiednich wioskach nazwa Rozbicie funkcjonuje równolegle do Rozbitego Kamienia . Dalej asfaltem jedziemy prosto na zachód, przy wyjeździe z miejscowości stoi kapliczka ze Świętym Janem

 trochę dalej za cmentarzem widać już wioskę Sikory .

 Przez wioskę przejeżdżamy prosto

  i na końcu miejscowości, obok stawu skręcamy w lewo . Jedziemy polną drogą prosto pod górkę .

 Na szczycie warto się zatrzymać i popatrzeć, a jest na co, widoki stąd są naprawdę ładne . To tutaj na szczycie tego wzniesienia osiedlili się pierwsi Sikorscy pod koniec XIV wieku. Byli oni wówczas pewni że osiedlili się na najwyższym wzniesieniu pośród innych okolicznych wzniesień, cóż rzeczywistość pomiarów kiedyś była bardzo kiepska, ale nawet współcześnie odnosimy też podobne wrażenie iż znajdujemy się w najwyższym punkcie w okolicy. Podobna historia z wyborem najwyższego punktu w okolicy dotyczyła samego Rozbitego Kamienia. Jedziemy prosto na południe , teraz w dół w kierunku Trebnia .

 Przez Trebień przejeżdżamy prosto i jedziemy dalej polną drogą , skręcamy na pierwszym skrzyżowaniu za wioską w lewo , jedziemy w kierunku wschodnim w oddali widać las . Po prawej stronie pod lasem mijamy opuszczone zabudowania

 i zaraz za nimi skręcamy w prawo . Tu musimy trochę pokombinować i przejechać przez las utrzymując kierunek południowo wschodni .

 Jeśli nigdzie nie pobłądzimy , powinnyśmy dojeżdżać teraz do Dmochów .

To gniazdo i kolebka wszystkich Dmowskich na Podlasiu . Dmowscy podobnie jak i Sikorscy są tutaj od końca XIV wieku . Warto pokręcić się po wsi a nuż widelec spotkamy jakichś krewniaków . Teraz kierujemy się na wschód i prawie na samym wyjeździe ze wsi jedziemy na południe , żwirowa droga skręca w lewo na Podnieśno ,  my pojedziemy w kierunku lasu polną drogą , To las o nazwie Borek pozostałość po lesie pierwotny który był tu wszędzie . Tu też musimy tak pokombinować aby kierując się na południowy wschód , wyjechać z lasu na drogę polną która zaprowadzi nas do szosy z  Podnieśnia do Mokobód . Na szosie skręcamy w lewo , po prawej stronie mamy widok na grodzisko ,

 jest to jedno z najstarszych grodzisk w kraju początki sięgają na pewno VI wieku a może i wcześniej . Wioska jest też tak samo stara jak grodzisko i ma bogatą historię , dojeżdżamy do samej wioski Podnieśno ,

 czysto i schludnie jak przystało na tak starą historyczną miejscowość . Ślady najnowszej historii widzimy w jednym z ogrodów .

 Jadąc prosto dojechaliśmy do bardzo ruchliwej szosy Siedlce Sokołów Podlaski , tutaj zachowując szczególną uwagę  skręcamy w prawo , po kilkudziesięciu metrach skręcamy w lewo kierując się drogowskazem na Krynicę . Kilometr z hakiem i jesteśmy na skrzyżowaniu na którym już byliśmy . Teraz tą samą , już dobrze znaną trasą wracamy do Siedlec.

Pokonaliśmy ok. 50km ale  było warto . Myślę iż wszyscy  Dmowscy i Sikorscy powinni tą trasę przynajmniej raz w życiu przemierzyć aby dotrzeć do swoich korzeni .Bo stąd my wszyscy pochodzimy.        

Droga w wielu miejscach jest bardzo piaszczysta a więc zalecam wyłącznie rower typu góral i opony minimum 1,9" .