Siedlce , Krześlin , Suchożebry , Mokobody , Niwiski , Siedlce

 

Cudze chwalicie , swego nie znacie , sami nie wiecie co posiadacie

Proponuję przejazd trasą rowerową która poprowadzi nas wzdłuż osi jaką jest rzeka Liwiec , jechać będziemy jedną z najstarszych dróg na Podlasiu .

 

 

  Z Siedlce jedziemy w kierunku północnym ulicą Kazimierzowską , potem przez Żabokliki i Golice docieramy do mostu na  Liwcu , zaraz za mostem na Liwcu skręcamy w lewo kierując się na Krześlin . W samym Krześline wstępujemy do miejscowego kościoła , jest to pierwszy cel naszej wycieczki ,

 stary zabytkowy kościół z połowy XVIII w. , potem kierujemy się na zachód , jedziemy teraz w kierunku Suchożebrów. Przy wyjeździe z Krzeslina zatrzymujemy się koło mostu na niewielkiej Starej Rzecze przy kapliczce Św. Jana Nepomucena jest to chyba najładniejsza przydrożna kapliczka u nas na Podlasiu .

 Mijamy cichą i spokojną wioskę Kownaciska , kilka kilometrów prostą asfaltową drogą i mijamy tory kolejowe , jesteśmy już w Przygodach , kilka zakrętów , Suchożebry i jedna z najstarszych parafii na Podlasiu założona w 1422 r. I drugi cel naszej wycieczki bardzo ładny stary kościół ,

 choć na chwilę "zaglądamy" do środka . Potem dalej na zachód w kierunku Mokobód . Jedziemy przez kładkę na rzece Sosence , pokonujemy przeszkodę jaką jest bardzo ruchliwa trasa Siedlce Sokołów Podlaski , najpierw betonówką potem już typowo polną drogą

 docieramy do dosyć dużego lasu .

 Jeszcze nie tak dawno ok. 50 lat temu były tu wilki a trochę wcześniej to nawet niedźwiedzie a teraz przez plagę jaką są motocykliści na motorach krosowych nie ma już tu nic , wszystko przepłoszyli , nawet wrony , prawdziwa plaga . Przez las jedziemy cały czas prosto ,

  docieramy do wsi Osiny Górne

 i dalej też prosto . Cały czas z Krześlina do samych Mokobód  jedziemy najstarszą drogą w okolicy , wielu miejscowości jeszcze nie było na Podlasiu a droga ta już tutaj była . Łączyła ona najstarsze osady w okolicy , prowadzi z Mordów przez Mokobody dalej na zachód . A powstała w czasach kiedy tworzyła się Polska państwowość . Tuż za Osinami Górnymi mamy ładny widok po prawej stronie drogi na szczyty Wysoczyzny Siedleckiej w okolicy Rozbitego Kamienia a potem widok na malowniczą brzezinkę .

 Trochę asfaltem , trochę poniszczoną betonówką i na koniec brukiem . Docieramy do samych Mokobód jeszcze kilka zakrętów i już widać główny cel naszej wycieczki , prawdziwą perłę wśród Podlaskich budowli sakralnych . Parafia i kościół w Mokobodach

 są tak samo stare jak i pozostałe na naszej dzisiejszej trasie . Jeżeli jest otwarty zaglądamy do środka i choć trochę  powinniśmy się pomodlić . Jedziemy teraz dalej na zachód w kierunku Liwca i przez most na rzece która tutaj jest już wielokrotnie większa niż koło Krześlina , jesteśmy na Mazowieckiej stronie naszego regionu . Gdybyśmy pojechali prosto , dotarlibyśmy do Suchej gdzie jest skansen budownictwa drewnianego ale o nim kiedy indziej . My skręcamy w lewo i powolutku jedziemy w kierunku Siedlec . Zaliwie Piegawki to warto zobaczyć  ciekawą budowlę na rzece , obok brodu na potrzeby miejscowej ludności stoi kładka

. Dalej Żuków , Ziomaki i fantastyczne widoki po lewej stronie drogi , na wzgórza Kisielińskie oraz pradolinę Liwca która przepięknie meandruje sobie po okolicy . Docieramy do Niwisk , po lewej stronie drogi wita nas Św. Jan Nepomucen

 jadąc dalej widać już ostatni cel naszej wycieczki , kościół w Niwiskach

 na frontonie data 1787 to rok zakończenia budowy kościoła . Tutaj też „zaglądamy” na chwilę jeśli kościół jest otwarty . Warto trochę odpocząć i w miarę wolnego czasu obejrzeć też pobliski dworek , jest na wprost kościoła , prowadzi tam stara aleja . Z Niwisk kierujemy się na wschód w kierunku na Wyłazy , stąd będziemy mieć ładniejszą perspektywę na drugą , wyższą stronę Liwca . zakręcamy za Wyłazami w prawo i jedziemy na północ w kierunku Ostrówka , tutaj skręcamy w lewo mijamy dworek

 i bardzo starą aleją wierzbową kierujemy się w kierunku wsi Żytnia , mijamy most na Muchawce i po opuszczeniu Żytniej prosto do Siedlec , na krzyżówce nie skręcamy , jedziemy prosto , potem na wysokości oczyszczalni skręcamy na północ w prawo i tak zwanym Rozdrożem docieramy do ulicy Piaskowej  , jesteśmy Siedlcach . Przejechaliśmy ok. 45km. ale warto było . Mając kiedyś trochę czasu warto „zajrzeć” do kościoła św. Stanisława tzw. "starego kościoła"  przy zbiegu ulic Piłsudskiego i Floriańskiej , pochodzi on mniej więcej z tego samego okresu czasu co kościoły odwiedzone podczas dzisiejszej wycieczki, warto obejrzeć i inne nasze zabytki.

O królu Kazimierzu Wielkim mówi się że zastał Polskę drewnianą a opuścił murowaną , ale to gdzie indziej , na Mazowszu , w Małopolsce i Wielkopolsce u nas na Podlasiu było jak zawsze inaczej , może dlatego że mieliśmy zawsze pod dostatkiem drewna a może nie znano obróbki kamienia , układania cegieł itd. w każdym bądź razie murowane budowle zaczęły powstawać dopiero w połowie XVIII w. I były to przede wszystkim kościoły , także  te które mijaliśmy po drodze podczas naszej rowerowej wycieczki