Budzieszyn

/Budziszyn/ koło Mokobód

 

My Podlasiacy mamy swoje szczególne miejsca do których często zaglądamy ,  jednym z Tych miejsc jest Budzieszyn koło Mokobód .

 

Budzieszyn leży przy szosie z Siedlec do Węgrowa . Nie jest tutaj daleko , tak około  17km. od naszego miasta . Miejsce to słynie z wielu łask Bożych . W każdą ostatnią sobotę miesiąca z Siedlec wyrusza do Mokobód i Budzieszyna nocna piesza pielgrzymka . Tradycyjnie w drugiej połowie czerwca odbywają się tutaj Dni Kultury Chrześcijańskiej " Nie Spijcie nie"   A w pierwszą niedzielę po 6 sierpnia odbywa się tutaj odpust na "Przemienienie Pańskie" , jest to tradycyjnie już od lat największy odpust w Diecezji Siedleckiej , pątnicy przybywają naprawdę z daleka .Jednym z celów jest obraz Matki Boskiej Budzieszyńskiej.

 

Historia Budzieszyna jak i samej kaplicy jest uwidoczniona na dwu tablicach , na frontonie kaplicy tuż przy wejściu jak i ołtarzu polowym przy cudownym źródełku .

Nie jest to nigdzie tutaj napisane ale historia kultu Matki Boskiej na Budzieszynie jest tak samo stara, jak historia kultu Matki Boskiej Jasnogórskiej w Częstochowie.

Poniżej prezentuję kilka fotografii które pokazują kaplicę i najbliższe otoczenie . 

 

trzy fotografie pokazujące kaplicę na Budzieszynie wczesną wiosną

wnętrze kaplicy

Tablice przedstawiające historię Budzieszyna 

Grota nad cudownym źródełkiem .

 Woda z tego źródełka ma szczególne właściwości lecznicze , leczy przede wszystkim choroby oczu ale i inne choroby też , to już kwestia wiary .    

Ołtarz polowy koło cudownego źródełka

Otoczenie kaplicy i cudownego źródełka jest ładne o każdej porze roku , ale szczególnie wiosną kiedy kwiaty polne zakwitają , widać  jak jest to miejsce szczególne i dlaczego się chce tutaj wracać .

 

W miejscowości Jarnice koło Węgrowa na tamtejszym cmentarzu znajduje się stara kaplica cudownie ocalona przed zniszczeniem po upadku Powstania Styczniowego. Jest to kaplica z połowy XVIII wieku wybudowana pierwotnie jako kaplica na Budzieszynie , ale na skutek walki z katolicyzmem rosyjski zaborca kazał ją zniszczyć . Miejscowa ludność potajemnie rozebrała i  przeniosła ją nocami  do odległych Jarnic . Tak powstała legenda że kaplica ta cudownie spłynęła na wysokiej wodzie Liwcem do wsi Jarnice . Ale to już inna historia.