|
Ta trasa rowerowa to
wyprawa w stronę mazowieckiej części naszego regionu.
Z Siedlec kierujemy się na zachód w kierunku Warszawy, sam wyjazd jest
bardzo bezpieczny, na ulicy Warszawskiej mamy od dawna ładną i wykonaną
najlepiej ze wszystkich Siedleckich ścieżkę rowerową. Mijamy most
na Muchawce, po naszej lewej stopień wodny i młyn przy nim.
Jesteśmy już w Iganiach, tu kończy się sielanka bardzo ruchliwa szosa wschód
- zachód i tu dla naszego własnego bezpieczeństwa musimy pieszo dojść do pasów i z
powrotem zawrócić do jednego z naszych dzisiejszych celów wycieczki, pomnika
upamiętniającego zwycięską bitwę pod Iganiami z okresu Powstania
Listopadowego.

Pomnik został
wybudowany przez tutejszych mieszkańców w latach 30 XX w. przy pomniku
widnieje tablica z historią z nim związaną.

Wracamy do drogi i
skręcamy w pierwszą boczną drogę w lewo po około 1000 metrów już będąc w
najstarszej części Igań Starych skręcamy w prawo, po kilkuset metrach
widzimy po naszej prawej już ruinę, dworek w którym w czasie bitwy
znajdowało się dowództwo Naszej Powstańczej Armii. Sam gen. Prądzyński stąd
wydawał rozkazy walczącym powstańcom. Szkoda iż budynek z którym związana
jest tak wspaniała historia niszczeje.

Jedziemy uliczkami Nowych Igań i Starego Opola w kierunku zachodnim. Po kilku
kilometrach jesteśmy w Sabince i jedziemy dalej wzdłuż torów kolejowych na
zachód. Ładna asfaltowa szosa kolejowa

potem droga ziemna
i
typowa szutrówka doprowadzi nas do Rezerwatu Przyrody
"Stawy Broszkowskie"

jednego z
najciekawszych rezerwatów przyrody w naszym regionie. Krążą legendy o tym
rezerwacie a dotyczą ptactwa i jego ilości. Jadąc dalej przy torach mijamy
ładnie odrestaurowane budynki tzw. Rybakówki w Kotuniu. I sam Kotuń cicho
spokojnie, tylko z czasu przemknie jakiś pociąg. Prawie na samym zabudowań
widnieje drogowskaz Chlewiska, tutaj skręcamy w lewo i po
kilku kilometrach wita nas brama wjazdowa i w głębi sporych rozmiarów dworek
w naszym Podlasko - Mazowieckim stylu. Znajduje się tutaj Dom Pracy Twórczej
Reymontówka.

Na przeciw bramy jest ładna kapliczka św. Jana Nepomucena.

Jak odwiedzimy i
obejrzymy Reymontówkę skręcamy w lewo i jedziemy teraz betonówką, potem polną
drogą

na północ po drodze mijamy
ładne widoki

po kilku kilometrach
docieramy do szosy tutaj w prawo i potem na końcu znowu w lewo to kol. wsi
Czerniejew i dalej już Czerniejew. Na asfalcie w lewo i kierujemy się na
Skórzec.
Jeszcze tylko zabudowania wsi Dąbrówki Stany. Po kilku kilometrach Skórzec,
w centrum miejscowości stoi ładny kościół,


musimy do niego
koniecznie "zajrzeć" choć na chwilę . Wyjeżdżając ze Skórca kierujemy się
jedną z bocznych dróg w prawo na Gołąbek jest to droga następna zaraz za
szkołą. Po kilku kilometrach przez las i pola

docieramy do jednej z ciekawszych kapliczek w okolicy Siedlec. Jest to
drewniana kapliczka a okolicy pilnuje tutaj Archanioł Michał
wielki to mocarz.


Jadąc dalej prosto
docieramy do szosy Siedlce
Domanice i tutaj skręcamy w lewo, mijamy las Lipniak, wioski Wołyńce i
Rakowiec, docieramy do Siedlec, granicą miasta jest most na Muchawce. Trasa
bardzo spokojna liczy ok.50km polecam na letnie sobotnie popołudnie lub z
całą rodziną na niedzielę. Ta część Ziemi Siedleckiej to takie bardziej już
Mazowsze niż Podlasie. Trasa jest w kilku miejscach poprowadzona drogami
polnymi dlatego zalecam rower tzw. MTB i opony minimum 1,9" ale to tylko ze
względów bezpieczeństwa.
.


|