|
Z wizytą u moich kolegów, paralotniarzy
|
||
|
W jedną z pięknych, czerwcowych sobót 2011r. wybrałem się z wizytą do moich kolegów paralotniarzy. W zależności od kierunku wiatru startują oni z różnych miejsc, tym razem startowali z malowniczego miejsca za Sokołowem Podlaskim. Każdy człowiek ma w swoim życiu jakieś pasje, ja rower, moi koledzy latanie w przestworzach, jak wolne ptaki. Latając nad naszym Podlasiem mają niezapomniane widoki. Przyznać muszę, że czasami im tego zazdroszczę. Ale moje przywiązanie do roweru jest czymś stałym. Swobodne latanie jest niesamowicie widowiskowe, co widać na załączonych poniżej fotografiach. Z tego miejsca dziękuję im za zaproszenie.
|