|
Wycieczka do Jałówki
|
||
|
Przez kilka lat nieudolnie poszukiwałem na terenie Puszczy Białowieskiej ruin zniszczonego dużego kościoła katolickiego . W 2008 podczas jednego ze spotkań ze Strażnikami Straży Granicznej w rozmowie z nimi dowiedziałem się iż rzeczony kościół a właściwie jego ruiny znajdują się po drugiej stronie Jeziora Siemianowskiego . Kiedyś przed spiętrzeniem wód Narwi , tereny Puszczy Białowieskiej były rozciągnięte bardziej na północ. /Przynajmniej tak się potocznie mówiło/. W roku sierpniu 2009 r jak co roku od wielu już lat byłem w Puszczy Białowieskiej przez kilka dni , jeden dzień poświęciłem na wycieczkę do Jałówki . Z Białowieży w kierunku Narewki , potem Siemianówka i most kolejowy na Zbiorniku Zaporowym Siemianówka . Jako że od jakiegoś czasu brak jest tam tablic zabraniających przejścia przez most , to przejechałem poi nim skracają sobie bardzo dzisiejszy dystans przejazdu . Potem jeszcze Cisówka , Szymki i już sama miejscowość Jałówka , cisza i niesamowity spokój . Przy wjeździe stoi bardzo ładny stary kościół , choć to pojęcie względne , względem ruin zniszczonego drugiego kościoła . W centrum miejscowości , ale trochę z boku , po naszej prawej , piękna jedna z najładniejszych cerkwi jakie widziałem , muszę to przyznać ta cerkiew robi wrażenie . I na końcu miejscowości , jadąc cały czas prosto ruiny poszukiwanego zniszczonego kościoła. Nawet teraz po wielu latach od zniszczenia ruiny robią niesamowite wrażenie. Dobrze to świadczy o tutejszych budowniczych i rzemieślnikach . Jadąc jeszcze trochę dalej prosto możemy dojechać do bardzo starego , owianego legendami cmentarza położonego w lesie . Polecam wycieczkę do naśladowania , możemy tutaj zobaczyć ładny kawałek naszej mało znanej , wschodniej części Polski . Pamiętać musimy o posiadaniu dokumentów gdyż cały czas przebywamy w bezpośredniej strefie nadgranicznej .
|
|
|